wtorek, 4 listopada 2014

Jesień, jesień, jesień ach to Ty...

Dzieje się, oj dzieje...
Najpierw powstały żołędzie-zainteresowanych odsyłam tu .








Kolejne były ptaszki, także zgapione :) stąd



 Cała reszta to własna intencja twórcza, oj cieszyła się Pani w przedszkolu ;)




Nadal nie próżnujemy i powstaje kocyk Zosinkowy....




Czasami matkę głód ogarnia, wtedy cała rodzina korzysta, a mąż się oblizuje i czeka na kolejne eksperymenty. Tarta z łososiem, pyszna i szybka, polecam, przepis z tej strony .

Smacznego życzę każdemu kto wypróbuje, a naprawdę warto.



Do następnego posta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz