Dzieje się, oj dzieje...
Najpierw powstały żołędzie-zainteresowanych odsyłam tu .Kolejne były ptaszki, także zgapione :) stąd
Cała reszta to własna intencja twórcza, oj cieszyła się Pani w przedszkolu ;)
Nadal nie próżnujemy i powstaje kocyk Zosinkowy....
Czasami matkę głód ogarnia, wtedy cała rodzina korzysta, a mąż się oblizuje i czeka na kolejne eksperymenty. Tarta z łososiem, pyszna i szybka, polecam, przepis z tej strony .
Smacznego życzę każdemu kto wypróbuje, a naprawdę warto.
Do następnego posta.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz