piątek, 22 lutego 2013

Home sweet home...

Właśnie tak, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Matka wariatka w rozjazdach przez miesiąc. Ale kto powiedział, że robienie specjalizacji nie może być przyjemne...Gdańsk piękny jak zawsze (w nd wyjazd w czw powrót i tak do 20.marca). Zosia w tym czasie z tatą i babcią. Jak dzwonie to mała ogląda telefon z każdej strony i szuka skąd głos dochodzi hihi...Może za którymś razem zrozumie... Baza do spania, dzięki uprzejmości pewnego Marcina bardzo fajna-SPA w Gdańsku  na całego. Kolejny projekt szydełkowy w trakcie :)
Jutro nadrabianie zaległości z gotowaniem, sprzątaniem i życiem rodzinnym.

 Przed wyjazdem byliśmy na lodach. Zosinka żarłoczna zadowolona była strasznie...

Lody pysznościowe;)))))))))))))

Widok z okna w Gdańsku, w wyobraźni widzę jak to pięnie wygląda wiosną.




środa, 20 lutego 2013



Prawda, że widać różnice?!...
Od czego by tu zacząć?...Czas mija, moja kochana córeczka ma już prawie dwa latka. Aby zatrzymać upływające chwile postanowiłam, że coś napisze drodzy koledzy i koleżanki. Zapraszam zaglądajcie czasami, żeby wiedzieć co robimy w wolnych chwilach...